Tym razem mój wybór padł na Restaurację C.K.Browar , (którą już kiedyś odwiedziłam ze swoją mama, i w której niezwykle miło spędziłyśmy niedzielne popołudnie – opisałam to tutaj!
Tym razem wybrałam się do niej na późny obiad, razem z koleżanką Basią ( tą, która pomagała mi przy akcji Somersby, o której pisałam tutaj )
Restauracja znajduje ul. Podwale 6-7 , przy krakowskich plantach.
Przestronna restauracja stylizowana jest na austriacki fort – wrażenie to wzmacnia kolekcja obrazów oraz witrażowych lamp.
W tym nastrojowym wnętrzu można delektować się przysmakami z tradycyjnej kuchni polskiej oraz wiedeńskiej.
Ciepły wystrój sprawia, że jest to dobre miejsce zarówno na rodzinny obiad, spotkanie z przyjaciółmi jak i na romantyczną kolację we dwoje.
Fanów sportu ucieszy telebim, na którym podziwiać można wszystkie ważne wydarzenia sportowe.
Ponadto restauracja zajmuje się organizacją konferencji, seminariów, bankietów, spotkań wigilijnych i nie tylko.
( info ze strony ).
( zdjęcia ze strony )
W środku panował delikatny półmrok i pobrzmiewała muzyka …
Na tyle delikatny , że już od progu dało się dostrzec niesamowicie szeroki uśmiech pana kelnera.
Zajęłyśmy stolik i przystąpiłyśmy do wyboru dań z menu.
( * karta menu bardzo bogata, ale absolutnie nie przeładowana …
* ceny bardzo , ale to bardzo przystępne ( miłe zaskoczenie! )
* oprawiona w elegancką ciemną skórę )
______________________________________________________________________________________________________
NASZ WYBÓR:
ZUPA:
JA : Krem grzybowy z łazankami w chlebie
BASIA: Krem cebulowy z grzankami i parmezanem
DANIA GŁÓWNE :
JA : Płyta C.K. ( żeberka , kotlet wiener schnitzel , golonka , ziemniaki zapiekane , kapusta zasmażana )
BASIA: Półmisek C.K. ( grillowana wołowina , wieprzowina , drób zapiekany w serze , frytki , ziemniaki zapiekane , ziemniak chilijski )








