RODOS – co zjeść i co zobaczyć?

Kilka dni temu wróciłam z wakacji, ale przyznaję się Wam, że jeszcze chyba nie wróciłam do rzeczywistości!

Bo te wakacje to była bajka!

Bajka, do której trafiłam przypadkowo!

Jak? Już Wam mówię!

Od kilku lat wakacje spędzałam w przepięknych, ale zarazem spokojnych miejscach – Elounda na Krecie,  Vrboska w Chorwacji czy też Włochy albo Hiszpania.

Zawsze były miasta i miejscowości, które zachwycały widokami, ale po zapadnięciu zmroku miasto też powoli zamierało.

Nie było na ulicach tłumu ludzi, nie było nastolatków tańczących do białego rana na plaży ani mnóstwa straganów i sklepów, z których kusili sprzedawcy.

A tego właśnie teraz chciałam!

Nie chciałam już spokoju i ciszy – chciałam żyć na pełnych obrotach!

Przez sprawy prywatne i problemy zdrowotne nie miałam żadnego konkretnego planu, gdzie w tym roku polecę, jednak wiedziałam , że będzie to jakiś mniejszy lub większy spontan.

I właśnie tak było!

Trochę w żartach wpisałam w google hasło: najbardziej imprezowe miejsca na wakacje.

I wujek google znalazł!

Aż 12! Z czego stać mnie było w tej chwili na 2!

Wybór był błyskawiczny, bo z tych dwóch, w jednym już byłam – na wyspie Hvar.

Nie lubię jeździć 2 razy w te same miejsca, dlatego też padło na Faliraki miasto nazywane grecką Ibizą.

Niesamowicie imprezowe, szalone … nigdy nie zasypiające.

Miejsce, które tętni życiem, a pod koniec pobytu sprawdza się czy można go przedłużyć.

Miejsce, o którym Anglicy mówią, że to  „Dom hedonizmu”, a zarazem miejsce w którym przenikają się narody, języki, zwyczaje.

Miejsce, w którym nie ma ograniczeń, a  rodzina z dziećmi nie spędzi tu spokojnych wakacji.

Są przepiękne plaże, cudowne widoki … ale nie jest to miejsce dla osób, które chcą podziwiać zabytki.

Tu wszystko od rana tętni życiem!

I tego chciałam – ŻYĆ!

Po niemałych trudach udało mi się wykupić wakacje z wymarzonym terminie ( a walczyć musiałam, gdyż oferta nie była już dostępna! ).

W Grecji zakochałam się już rok temu, więc odliczałam dni do wylotu na Rodos.P

Pogoda była wymarzona – od samego rana niesamowity upał, a jednocześnie wiatr – to co lubię!

Woda ciepła jak w basenie, piaszczysta plaża, przystojni grecy i pyszne jedzenie!

CO ZJEŚĆ NA RODOS?

Greckie jedzeni uwielbiam nie od dziś!

Każdego dnia próbowałam więc nowych, greckich smaków, wśród których królowała: Mousaka, Tiropitakia, Gyros, Souvlaki, Kleftiko, Gemista, słodka Baklava i najlepsze na świecie lody!

Nie zapominajmy też o pysznych greckich serach i jogurtach.

MOUSAKA – zapiekane danie przygotowywane na bazie bakłażana, pomidorów oraz mielonego mięsa. Górną warstwę dania stanowi sos beszamelowy posypany żółtym serem.

TIROPITAKIA – pierożki z ciasta filo z farszem serowym.

GYROS – mięso opiekane na wielkim rożnie, intensywne w smaku, podawane najczęściej w picie z dodatkiem sosu i warzyw.

SOUVLAKI – kawałki mięsa nadziane na szpadkę i pieczone na ruszcie podawane najczęściej na talerzu z dodatkami lub w picie jak gyros.

KLEFTIKO – jagnięcina pieczona w pergaminie z dodatkiem warzyw.

GEMISTA – pomidory lub papryka  nadziewane ryżowym farszem i zapiekane.

BAKLAVA – ciasto ( filo ) przełożone słodkim nadzieniem miodowo-orzechowym.

 

      

Samo Faliraki to bardzo szalona, imprezowa miejscowość oddalona o kilkanaście kilometrów od stolicy – miasta Rodos.

Nie ma tutaj zabytków do zwiedzania, świątyń, ani miejsc, które zachwycać będą odkrywców.

Jest za to największy w Europie Park Wodny, w którym można od rana szaleć na zjeżdżalniach, basenach z falami czy też bardziej hardcorowych „ślizgawkach” z piratami.

Cena wstępu na cały dzień : 24 Euro

Mnóstwo tawern, klubów, sklepów z pamiątkami oraz troszkę schowana, ale piękna przystań rybacka – to wyróżnia Faliraki!

Ok. 3 km od centrum Faliraki znajduje się Anthony Quinn Bay – Zatoka Anthonyego Quinna – jedna z najpiękniejszych zatok na świecie, gdzie widok zapiera dech w piersiach i miejsce, o którym mówi się WOW!

Jest to zarazem miejsce, gdzie kręcono film : ” Działa Navarony „

Za 2,5 Euro jedziemy autobusem do Rodos – stolicy wyspy.

Wysiadamy w samym centrum, przy porcie, gdzie cumują statki a z tawern rozchodzą się głosy roześmianych turystów.

Wokół pełno ( całe mnóstwo! ) sklepów sygnowanych projektantami i drogimi markami.

Nie chciałabym tam zostać na dłużej i jeden dzień zdecydowanie mi wystarczył!

Drugi raz nie chciałam wrócić!

Stolica mnie nie zachwyciła!

Nie wiem czy wiecie, ale RODOS zwane jest wyspą Słońca – to miejsce, gdzie słońce świeci przez 300 dni w roku!

Sezon turystyczny trwa tu od maja do końca października.

    

         

To były NAJLEPSZE I NAJPYSZNIEJSZE WAKACJE NA JAKICH DO TEJ PORY BYŁAM!

Każdemu polecam!

Udostępnij!Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Tumblr

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress