MIDOUN, HOUMT SOUK, ERRIADH CZY FARMA KROKODYLI? CO MUSISZ ZOBACZYĆ NA DJERBIE

O tym jak bajeczną wyspą jest Djerba opowiadałam Wam już w poprzednim wpisie.

Dziś opowiem o tym, jakie ciekawe zakątki i atrakcje oferuje dla tych, którzy tak jak ja nie przyjechali tam tylko obijać się na basenie.

Gdzie warto jechać?

Co warto zobaczyć? 

Co zwiedzić i gdzie zostać na dłużej?

Poczytajcie!

MIDOUN

To miasto, w którym zatrzymałam się w trakcie swojego pobytu na Djerbie.

Drugie co do wielkości, położone u północnych wybrzeży Tunezji.

Miasto, które nie tylko oferuje szeroką gamę mniej i bardziej ekskluzywnych hoteli, ale też miasto, gdzie toczy się normalne, codzienne życie mieszkańców.

Nie jest to absolutnie zamknięty kurort, jak w przypadku Marsa Alam w Egipcie, gdzie wypoczywałam w kwietniu, ale normalne miasto pełne domów, sklepów i kawiarni.

Może „normalne miasto” to słowo dość na wyrost porównując do miast europejskich, ale tak – tam właśnie możemy obserwować codzienne życie mieszkańców tej magicznej wyspy.

Codzienne obowiązki, zachowania ludzi, sposób ubierania i kultura są szczególnie widoczne na starej medinie, czyli takiej najbardziej malowniczej części miasta i na cotygodniowym targu.

Targi, nazywane w Tunezji soukami są miejscem, gdzie możemy kupić niemal wszystko – począwszy od warzyw, owoców, przypraw na ubraniach, butach i dywanach skończywszy.

Miasto znane jest także z otoczonych kultem drzew oliwnych, a także z nieczynnych już podziemnych tłoczni oliwek.

Centrum położone jest w pobliżu strefy turystycznej z plażami ( Playa Sidi Mahrez oraz Playa Aghir ) i stanowi świetne miejsce na rozpoczęcie wycieczek w głąb wyspy.

Będąc tam z całą pewnością trzeba zwiedzić również Djerba Explore Park.

DJERBA EXPLORE PARK

Obowiązkowe miejsce do odwiedzenia na Djerbie!

Explore Park to duży zamknięty teren ( wejście na teren parku wygląda jak wejście do eleganckiego hotelu! ) słynący przeze wszystkim z farmy krokodyli.

Miejsce, gdzie ciągną tłumy z całej wyspy i miejsce, gdzie każdy zakątek zachwyca.

Składa się z 3 głównych części.

W pierwszej jego część możemy zobaczyć wioskę berberyjską – zobaczyć tradycyjne tunezyjskie zabudowy i gliniane naczynia ( w tym ich wyrób na żywo ) w otoczeniu pięknej roślinności.

W drugiej zaś części znajduje się Mini zoo i Farma krokodyli, gdzie możemy podziwiać życie setek krokodyli m.in. z Madagaskaru oraz innych gatunków zwierząt zamieszkałych park ( są żółwie, jaszczurki i wiele wiele innych ).

Warto wybrać się tam w porze karmienia, ok. godziny 17 – gdzie wszystkie krokodyle wynurzają się z wody otwierając paszcze w poszukiwaniu jedzenia.

Widok – z jednej strony przerażający, z drugiej genialny!

Ostatnią częścią Djerba Explore Parku jest Muzeum Lalla Hadria, w którym zgromadzono ponad tysiąc islamskich dzieł sztuki, w tym starożytne pisma oraz dobrze zachowane fragmenty ceramiki.

Na miejscu nie brakuje również kawiarni i miejsc, gdzie można usiąść i napić się pysznej, tunezyjskiej kawy.

Wstęp: Dorośli 20 dinarów

Dzieci: 10 dinarów

HOUMT SOUK

Houmt Souk to stolica Djerby.

Z Midoun dojechałam tam taksówką za 8 dinarów ( za ile dojedziesz w dużej mierze zależy od tego, jak dobrze umiesz się targować ;) ).

To duże miasto z tradycyjną zabudową, które od rana tętni życiem!

Szczególnie w niedziele i poniedziałki, gdy od samego rana odbywa się tam największy targ ( codziennie sklepy również są otwarte, ale to właśnie w niedziele i poniedziałki dzieje się najwięcej! ).

Taksówkarz zawiózł mnie pod samo wejście na targ i już wiedziałam, że przemknąć niezauważoną łatwo nie będzie!

Dla Tunezyjczyków to ja byłam egzotyczna – bo blondynka i do tego z tatuażem.

Każdy chciał zrobić zdjęcie, brał pod pachę zapraszając do swojego sklepu, każdy się witał, każdy uśmiechał, każdy chciał usiać i napić się kawy!

Absolutnie nie w sposób nachalny, ale z całą pewnością dało się zauważyć, że nie pozostałam tam „obojętna”.

Wróciłam oczywiście obładowana zakupami – z piękną tunezyjską sukienką, nową torebką, przyprawami i kilkunastoma drobnymi upominkami dla rodziny i znajomych.

Obowiązkowe w Tunezji targowanie szło mi całkiem nieźle!

Nie wiem czy wiecie, ale Tunezyjczycy żartobliwie tych dobrze targujących się nazywają „Mafia” albo „Bandito” – ja też to słyszałam!

Warto zobaczyć tutaj również kilka ciekawych ( ale niestety zamkniętych dla turystów ) meczetów – m.in. Meczet Nieznajomych z kilkoma kopułami, Meczet Turków, a także Zawiję Sidi Brahima z piękną kopułą z zielonych płytek.

Jest neobarkowy kościółek katolicki i funkuki czyli dawne hotele dla kupców.

Na wybrzeżu znajduje się twierdza Borj el Kebir, której najstarsze fragmenty pochodzą z XIII ( w XV wieku, gdy w twierdzy rezydowali Hiszpanie, miała tu miejsce masakra – turecki pirat Dragut zdobył fort i wymordował wszystkich jego mieszkańców, usypując według legendy ich czaszki w wielki, makabryczny stos, dzisiaj w tym miejscu stoi pamiątkowy obelisk).

Warto jest też udać się do Muzeum Sztuki Ludowej i Tradycji z kolekcją tradycyjnych strojów, biżuterii, drewnianych szkatułek, a także zrekonstruowanej tutaj pracowni garncarza, czy kuchni pielgrzymów.

Prosto stamtąd można wyruszyć do ERRIADH.

ERRIADH ( Ar-Rijad)

Erriadh to miasteczko ( w sumie bardziej wioska ) usytuowane w centralnej części wyspy.

Zgodnie z tradycją w 586 r.p.n.e. osiedliła się tu pierwsza wspólnota żydowska, a miasteczko nazywano „Małe Getto”.

To właśnie tu z Jerozolimy przybyli Żydzi po prześladowaniach cesarza Tytusa.

Będąc tu koniecznie trzeba zobaczyć Synagogę El Ghriba ( Synagoga Al-Ghariba ) – można do niej wejść ( oczywiście w odpowiednim ubraniu i bez butów ), by podziwiać bogato zdobione wnętrze, wyróżniające się niebieskimi kolumnami, ciemnymi okładzinami ścian oraz biało-błękitnymi płytkami i kolorowymi witrażami.

Można ją zwiedzać codziennie, oprócz popołudniowego piątku i całej soboty.

W dniu święta Pesach synagoga jest celem pielgrzymek tunezyjskich Żydów. Jest ona ściśle strzeżona.

Drugą rzeczą, z której słynie Erriadh jest Djerbahood – projekt ( jeden z  pierwszych ), w którym wzięło udział kilkudziesięciu artystów z całego świata ( w tym również Polski ) polegający na wymalowaniu wioskowych zabudowań w kolorowe graffiti.

Dzięki temu projektowi tradycyjna, tunezyjska wioska nabrała jeszcze bardziej malowniczego charakteru – o całym projekcie opowiem Wam w kolejnym wpisie.

Warto!

GUELLALA

Guellala ( Kallala ) to miejscowość leżąca w południowej części wyspy.

Atrakcją jest tu m.in. meczet stojący samotnie przy morzu, ale na uwagę zasługuje również najstarszy zabytek wyspy – Mauzoleum Bourgou, którego początki sięgają wojen punickich.

Grobowiec ma 4,5 m wysokości oraz podstawę w kształcie trójkąta równobocznego ze ściętymi wierzchołkami.

 Można to zauważyć przechadzając się wzdłuż głównej ulicy, która otoczona jest sklepami z mnóstwem tych kolorowych wyrobów (na potrzeby turystów przedmioty są glazurowane, choć tradycyjnie powinny być matowe.

Zobaczyć tu można kilka pracowni garncarzy, a także pieców do wypalania gliny. 

jaskini Ali Berbera można zobaczyć starożytną pracownię garncarską i wiekową tłocznię do oliwy.

Warto jest przejść się w kierunku plaży, gdzie znajduje się meczet Guellala, a także pochodzący z X wieku meczet Sidi Yati.

Koniecznie trzeba się też udać do skansenu z tradycyjnymi białymi domami, gdzie można poznać codzienne życie mieszkańców miasta (Muzeum Dziedzictwa Guellali, około 2 km od centrum).

SEDOUIKECH

Sedouikech to typowa wyspiarska wioska z białą zabudową, która przyciąga zwłaszcza znajdującym się na obrzeżach podziemnym meczetem Louta z XII/XIII wieku, w sali modlitewnej, pod ziemią panuje nawet w największy upał, przyjemny chłód.

Warto jest też zobaczyć starożytny grobowiec El Ghoula oraz mauzoleum pustelnika Sidi Satiuri (obydwa zabytki również na obrzeżach wioski)

MENNIX

Mennix, to ruiny starożytnego miasta, które założone zostało prawdopodobnie w X w.p.n.e przez Fenicjan.

Na rozległym obszarze wykopalisk archeologicznych  zobaczyć  możemy pozostałości teatru, term, amfiteatru, a także rzymskiego forum.

Największą atrakcją jest jednak wczesnochrześcijańska bazylika.

EL KANTARA

El Kantara to miasto, które powstało na samym krańcu usypanej przez Rzymian grobli (pierwsza zbudowana została przez Kartagińczyków, lecz została mocno zniszczona przez wspomnianego już wcześniej tureckiego pirata Draguta).

Przejazd groblą jest alternatywą dla podróży na wyspę promem (który przybija do portu Adżim, centrum połowu gąbek)

RAS RMEL

Ras Rmel, inaczej zwany Cyplem Flamingów to długi i piaszczysty cypel.

W okresie jesienno-zimowym przylatuje tu mnóstwo różowych flamingów, które brodzą swoimi różowymi, długimi nogami w płytkiej lagunie.

Od czasu do czasu może pojawić się też delfin, zwabiony mnóstwem ryb zamieszkujących wody zatoki.

Pamiętajcie, żeby nie dać się nabrać sprzedawcom wycieczek – flamingów nie ma tu latem!

Mam nadzieję, że wpis Wam się przyda przy planowaniu kolejnych podróży i kolejnego urlopu!

Może właśnie będzie to Djerba?!

Dajcie znać!

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress