Uwielbiam śliwki!
Takie soczyste i tryskające!
Zwykle z utęsknieniem wypatruję sezonu śliwkowego i to właśnie knedle są pierwszym przysmakiem, który robię z tymi owocami.
Robię takie klasyczne, ziemniaczane, albo takie bez ziemniaków – z ciasta parzonego.
Takie własnie takie knedle bez ziemniaków dzisiaj Wam pokażę!
Robi się je błyskawicznie, a polane masełkiem i posypane bułką tartą z cukrem smakują fenomenalnie!
Koniecznie spróbujcie!

SKŁADNIKI:
( 3-4 porcje )
* mąka pszenna – 200 g
* mleko 2% – 125 ml
* masło – 25 g
* sól – 1 szczypta
* mąka ziemniaczana – 50 g
* żółtko – 2 szt
* soczyste śliwki
* cukier
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
Żaroodporne naczynie ustawiamy nad garnkiem z gotującą się wodą, wlewamy mleko, dodajemy masło, szczyptę soli i gotujemy do całkowitego wymieszania składników.
Wsypujemy mąkę pszenną, szybko mieszamy, zdejmujemy z ognia i odstawiamy na kilka minut do wystudzenia.
Dodajemy mąkę ziemniaczaną i żółtka, wyrabiamy ciasto ( najlepiej mikserem z hakiem ) do uzyskania zbitej, elastycznej kuli.
Wyciągamy na podsypaną mąką stolnicę i dzielimy na 2 części ( będzie nam łatwiej ).
Z każdej części formujemy wałek, który następnie dzielimy na kawałki ( ich ilość zależy od tego jakiej wielkości chcemy mieć knedle ).
Każdą część rozpłaszczamy, układamy wypestkowane śliwki, posypujemy cukrem , a następnie dokładnie zlepiamy i formujemy kule.
Gotujemy we wrzątku ok. 5-7 minut od momentu wypłynięcia.
Podajemy gorące!
Smacznego!

